hey, I can be the answer porzadek_alfabetyczny@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

cztery kaprysy panny porządek

Bywam zmienna i kapryśna, ale bywam też nieustępliwa i stanowcza. Przykład? Już 16 lat nie czytam książki 'Północ w ogrodzie dobra i zła', ale pozwalam sobie na rozliczne kaprysy z nią związane.

http://www.etriptips.com/american-attractions/8181-mercer-house-savannah-ga.html

Pierwszy kaprys: mieć film 'Północ w ogrodzie dobra i zła' dla siebie, w domu. To jest kaprys?? A jednak, bo pracowałam wtedy w wypożyczalni i każdego dnia miałam obok siebie kilka tysięcy płyt z filmami, które mogłam oglądać, kiedy tylko przyszła mi na to ochota, a więc jednak kaprys. Obejrzany przynajmniej osiem razy.

Drugi kaprys: pojechać tam. Mieszkać w jednym z tych starych, skrzypiących domów,patrzeć jak światło układa się jak na obrazach Hoppera i słuchać jak ludzie przeciągają samogłoski.Savannah jest piękna.

Trzeci kaprys: pudełko ciastek.

midnight in the garden of good and evil

Czwarty kaprys: zostawić sobie czytanie książki na bliżej nieokreślone później. Czemu? Przecież właśnie dla niej jestem w 'od zmierzchu do świtu'. A jednak.. 'trzeba zawsze coś sobie zostawić'. I ja sobie zostawiam. Jeśli jest dobra, ucieszy mnie nawet za kilkanaście lat (tyle czasu cieszę się filmem na jej podstawie). A jeśli tak niedobra, jak ciastka, które znalazłam w tym pięknym pudełku, to na razie nie chcę wiedzieć.

sobota, 26 lutego 2011, porzadek_alfabetyczny

Polecane wpisy

  • dozorca parku

    Skąd się biorą takie książki? Może z myślenia, że to co ważne, musi być poważne,a najlepiej ponure. Wszyscy na czarno. Kto się roześmiał, wylatuje. Autor- dozor

  • trzy wyprawy i powrót z podkulonym ogonem

      Dziś trzy wycieczki w rejony powszechnie pożądane, a dla mnie jak się okazuje, niedostępne. Wyprawa pierwsza: seksowne damskie perfumy. Większość swojego

  • bookmomenty

    Do tej pory myślałam, że bookporno to tylko zdjęcia stosików, regałów, szezlongów i kanap, wzajemne podglądanie tychże podczas blogerskich wizyt i rewizyt, słod

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/02/26 23:24:26
Też lubię odciągać przyjemność w czasie licząc na to, że może będzie większa :) Ale tak długo jeszcze nic nie odkładałam. Wszystko przede mną ;)
-
2011/02/26 23:27:43
a my to tak meliskę popijamy i się odwiedzamy dziś, nie? :) dzięki za te linki nt doliny nicości, bardzo smakowite kąski.
-
2011/02/26 23:40:44
Tak się złożyło :) Meliska dobra rzecz - zwłaszcza przed snem. Cieszę się, że linki Ci się podobały - jak mam zły nastrój, to lubię sobie poczytać tę polemikę.
-
2011/02/27 12:52:31
Dobrze rozumiem, byłam w Savannah, widziałam dom, w którym kręcono film. Zakochałam się w tym mieście. Życzę spełnienia marzeń!
-
2011/02/27 22:18:21
@ chihiro2: no właśnie, może to marzenie było a nie kaprys, ta moja wizyta w Savannah


Najlepsze Blogi
Porządek Alfabetyczny
Utwórz swoją wizytówkę