all is full of books, you just ain t reading porzadek_alfabetyczny@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

papiloty, wianki, umieranie z pragnienia

'Przy skrawku biurka, tyłem do okna, z jednym ramieniem opuszczonym i podkurczonymi nogami pracowała pilnie i obojętnie...'

Papiloty, niesforne loki, wianki, muślinowa sukienka, zaczynanie zdania od 'Och!', umieranie z pragnienia. Ok, _mogłabym_ przeczytać jakieś opowiadanko napisane w tej manierze, jako ciekawostkę. Ale całą książkę? Nie dałam rady. Może jest w niej coś, jakiś punkt zaczepienia, który nadał sens Waszej lekturze Colette? Ja nie potrafię go znaleźć. Dla mnie to jest wizyta w muzeum literatury. Aura skandalu już dawno się rozwiała, więc książka musi bronić się sama.

colette / klaudyna w szkole

To znowu seria z miotłą. Zobaczcie komentarze na blogu czytankianki,temat powraca(http://czytankianki.blogspot.com/2011/06/pudeko-ze-szpilkami-grazyna-plebanek.html#comments). Czy seria z miotłą staje się swego rodzaju gettem (czyśćcem?) dla kobiet-pisarek? Jeśli potrafią napisać coś dobrego, przenosi się je do serii Don Kichot i Sancho Pansa (Lessing, Shalev, Zeh). 

czwartek, 30 czerwca 2011, porzadek_alfabetyczny
Tagi: Colette

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/06/30 10:28:59
Ach! ;) czytalam Klaudyne w latach 70-tych czyli w drugiej polowie UBIEGLEGO WIEKU. Byla to na owe siermiezne czasy literatura dosc rewolucyjna, zeby nie powiedziec, ze w porywach pornograficzna. Te czasy sie skonczyly. Dzis nie wiem czy dalabym rade przez to przebrnac choc wtedy bardzo mi sie podobala.
Tak to juz jest, z dzielami zamierzchlych czasow (niektorymi lekturami szkolnymi tez). Niektore trzeba wepchnac gleboko na polke i pozwolic im sie zakurzyc.
-
Gość: czytanki anki, hgs30.internetdsl.tpnet.pl
2011/06/30 11:11:32
Mam podobne doświadczenia jak bookfa, tyle że nieco późniejsze. Klaudynę czytałam pod koniec podstawówki. Cykl wydawał mi się wtedy ciekawy, ale żeby dzisiaj do niego wracać? Dziękuję, nie;) Nawet sentyment nie pozostał;)
-
Gość: czytanki anki, hgs30.internetdsl.tpnet.pl
2011/06/30 11:17:06
Właśnie, celne spostrzeżenie co do serii WAB. Ciekawe, jak kwalifikuje się tytuły do cyklu Z Miotłą? Może rację miała peek-a-boo sugerując, że książka nadaje się do spalenia na stosie;)
-
2011/06/30 21:30:21
Podczytując komentarze pod recenzją "Pudełka..." odpuszczam sobie tę książkę - bo choć znalazła się na stosie wakacyjnym to szkoda czasu na kiepskie rzeczy, nawet jak ma się go wiele w zanadrzu. Swoją drogą też byłam usatysfakcjonowana po "Dziewczynach..". Przyzwoita powieść. Szkoda
-
2011/06/30 22:52:11
ciekawy jest przypadek Majgull Axelsson, która najpierw była wydawana w serii Don Kichot, ale od jakiegoś czasu lata na miotle. Czemu? Czy to była próba stuningowania miotły czy relegowanie do II ligi ?;)
-
Gość: czytanki anki, hgs30.internetdsl.tpnet.pl
2011/07/01 12:10:06
Ostatnia powieść Axelsson to wg mnie lekko zakamuflowana powtórka z poprzednich książek. Może dlatego spadła do II ligi (tak to oceniam).
-
2011/07/10 22:49:30
serio Claudyna w serii z mitola? dziwaczny pomysł. Piszac o serii z miotla u Ani raczej mialam na mysli to, że znajduja sie w nich historie potomkin nieszczesnych czarownic z Eastwick. Haslo na okładce powinno brzmiec: zycie kobiety jest męką i pozamiatane. Mnie takie martyrologiczne podejście o niby feministycznym zabarwieniu drażni i tyle. Claudyna moim zdaniem do tego kompletnie nie pasuje.
-
Gość: czytanki anki, hgs30.internetdsl.tpnet.pl
2011/07/14 13:43:15
@ peek-a-boo O, to źle Cię zrozumiałam;( Faktycznie, sporo w serii kobiecej martyrologii. Ale z kolei czarownice z Eastwick takie nieszczęsne wcale mi się nie wydały;)
Porządek Alfabetyczny | Utwórz swoją wizytówkę