hey, I can be the answer porzadek_alfabetyczny@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

udzielam

Dobra wiadomość: Cunningham napisał tym razem lepszą książkę. Zła wiadomość: ostatnia jego powieść była tak marna, że łatwiej chyba było napisać coś lepszego niż jeszcze gorszego. Przed rozpoczęciem lektury proponuję oczyścić książkę z blurbu, złotego pyłu, tych niejasnych obietnic 'niebiańskiej światłości', objawień, spotkań z boskim okiem itp. Po tej kuracji zostanie po prostu dobra - chwilami bardzo dobra- powieść obyczajowa. Gdyby była filmem, to takim, jaki ogląda się raczej uchem (dialogi!) niż okiem, przygotowując jednocześnie ulubiony sos do makaronu. Cunningham stworzył celny i gorzki obrazek z życia ludzi, którzy nie są w stanie zainteresować się nikim poza sobą, którzy przegrywają dzień za dniem, przemeblowując siebie i szukając wyłącznie w sobie brakujących części. Podejrzewam jednak, że autor nie rozpoznałby w tym opisie własnego dzieła, bo chciał napisać zupełnie coś innego... Sam zresztą jest doskonale (hmmm...jak to ładnie ująć?) samowystarczalny, jak zauważyłam oglądając filmik ze spotkania promującego 'Królową'...


Jakiś czas temu - no dobrze, dwa lata temu, ale jak wiecie nie jestem zbyt rącza jeśli chodzi o pisanie i odpisywanie- dostałam mejla, w którym to mejlu pan przyznaje, że lubi mojego bloga, ale że mu ten mój blog nie pomaga, bo ostatecznie i tak nie wiadomo, czy warto czy nie warto czytać. To ja może spróbuję tym razem udzielić pomocy: otóż, drogi panie M., jeśli chcesz pan być wybatożony intelektualnie lub posmerany duchowo, nie czytaj pan tej książki.

wtorek, 26 maja 2015, porzadek_alfabetyczny

Polecane wpisy

  • ciche porozumienie

    Ajmsory, ale czytam i czytam i jakoś ostatnio nic mi się nie podoba. Nic poza tą definicją kiczu: 'kicz to społeczne przyzwolenie na przyjemność płynącą z ciche

  • A-NW

    'Nowa, lepsza Zadie Smith'? Hmmmm...Przede wszystkim, Zadie Smith ma w Polsce szczęście do dobrych tłumaczy i uważnych korektorów. Czytając 'Amerykaanę' miałam

  • Szwajcaria

    Jak trwoga, to niekoniecznie do Boga, można też uciec się pod opiekę rozumu. 'Wszechświat kontra Alex Woods' jest powieścią o ateiście/ racjonaliście/ wielbicie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/05/30 17:14:08
Zostawiłaś mnie w wykroku - po przeczytaniu opinii o książce chciałam po nią sięgnąć, by poczytać o ludziach, którzy w sobie szukają tego, czego im brakuje (notabene, wystraszyłam się, że to o mnie), jednak poradą dla M. skutecznie mnie zniechęciłaś, bo jednak chciałabym zostać wybatożona intelektualnie... I co teraz?
Jak żyć...? ;))

(No i widzisz - ludziom nie dogodzisz ;))
-
2015/10/29 16:36:13
Tak, znikąd nadziei:)))))))


Najlepsze Blogi
Porządek Alfabetyczny
Utwórz swoją wizytówkę