hey, I can be the answer porzadek_alfabetyczny@gazeta.pl
Kategorie: Wszystkie | a może tak a może nie | chcę chcę chcę | drobiazgi | lekcje czytania | literatura spożywcza | nie | tak | wypisy
RSS

literatura spożywcza

wtorek, 21 kwietnia 2015

image1

Niedziela, ptaszki już ćwierkają ale ludzie jeszcze w niebycie, a mój pies zaczyna dzień od spektakularnego, hałaśliwego pawia. Jeśli nie napiszę o nim (piesku, nie pawiu) nic więcej, będziecie myśleć, że jest wyłącznie specjalistą od smrodliwych pobudek, a przecież tak nie jest. I właśnie takie 'a przecież tak nie jest' towarzyszyło mi przy lekturze 'Za ścianą'. Sarah Waters zauważa bowiem w mężczyznach niewiele więcej ponad tego pawia właśnie. Pijacy, skłonni do przemocy awanturnicy, zdrajcy.Ojcowie, którzy zostawiają rodzinie w spadku długi. Łajzy, które na przyjęciu potrafią tylko głaskać kota i nie da się z nimi o niczym porozmawiać. Zadeptywacze świeżo umytych podłóg.Właściciele włochatych uszu i zaplątanej w nich woskowiny. Życie zaczyna się, gdy wychodzą albo umierają, a kobiety wreszcie zostają same. Jest w tej powieści jeden jedyny moment, kiedy główna bohaterka obserwuje jedno z tych stworzeń w ogrodzie i zauważa, że i on jest nieszczęśliwym człowiekiem. Gdyby autorka częściej tak myślała, napisałaby pełnokrwistą powieść, ale ponieważ tak się nie stało, powstało po prostu czytadło.

11:39, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 grudnia 2013

 

Pulp + ukochana bluza w buldożki + spray na gardło + pudełko czekoladek. Zestaw panny Porządek, którą świątecznie rozłożyło. Gorączka niestety nie była spowodowana temperaturą lektury: Sylvia Day napisała książkę nieco lepszą niż trylogia 'Fifty shades' ale wciąż raczej śmieszną niż podniecającą. Jeśli miałabym wskazać w swoim otoczeniu rzecz dobrej jakości i rozpieszczającą zmysły,to wybrałabym czekoladki, najlepsze jakie jadłam w życiu. 


Podobno każda kobieta marzy, żeby być bohaterką tej książki. Nie, dziękuję.  Wielkie pieniądze, dobra praca, piękne miasto, kochanek i przyjaciele, wszystko to jednak wymyślone przez Andżelę, która wyskoczyła na papierosa między jednym piłowaniem tipsów a drugim.


Andżela marzy, ale nawet w marzeniach wiernie zabiera ze sobą swojego lubego, bo jej babcia powiedziała, że 'jakiego sobie wybrała, takiego ma'. No więc Andżi przebiera go w lepsze ciuchy i ustawia 'na tle nowojorskich drapaczy chmur'. Każe mu robić 'zawziętą' minę i wytwarzać 'pole siłowe' gdy wysiada z nią z limuzyny by udać się na kolejną galę dobroczynną a dziennikarze nie dają im spokoju. 


Jednak gdy tylko zostają sami, jej luby biega półgoły, czasem w jedwabnych, ale najczęściej po prostu dresowych spodniach i 'popisuje się przed nią swym ciałem', ogląda z nią głupoty w telewizji i je pizzę. (Hmm...czy ciałem nie popisują się przypadkiem ci, którzy nie mają nic innego? Tak, w tej książce wszyscy przebierają się tylko za bogatych, udają np.chłodne blondynki, bo takie Andżela obejrzała sobie na zdjęciach z imprez w jakimś połyskliwym pisemku i takie ogarnia.) 


Jej chłopiec z marzeń zamiast zwyczajowych półzdań i unikania rozmów o emocjach, angażuje się w debaty o 'relacjach' i 'katalizatorach negatywnych uczuć' i chodzi z nią na terapię dla par w godzinach wieczorowych, kiedy to pan doktor liczy podwójnie.


Jej o 20 lat starsza matka bez problemu mieści się w jej ciuchy, interesuje się modą i wygodą i specjalizuje w wielokrotnym wychodzeniu bogato za mąż i dawaniu rad:'Każda kobieta zasługuje na to, by być noszona na rękach przez bogatego mężczyznę.' Coś w tym jest, myśli Andżela, przydeptując papierosa i wracając do robo. 


A ja budzę się z popołudniowego, chemicznego snu i czuję, że wyzdrowiałam. I chociaż ledwo spłaciłam kartę w tym miesiącu, nadal jestem w tej grupie, która hejtuje a nie kibicuje półgołemu chłopcu w spodniach od dresu, który chwali się swoim ciałem.

02:38, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 grudnia 2013

Jak hartował się Wrocław. Mnóstwo ciekawostek, nieco za dużo moralizatorstwa i zdecydowany brak korekty/ redakcji. Minus za ubersamcze zakończenie, w najgorszym ‘polskim’ stylu. Widać niestety, że autorowi najbliższa jest literatura prosta i popularna, z jej skrótami myślowymi i powielaniem schematów. Ta książka powinna mieć krzykliwą i kiczowatą okładkę, wtedy nikt nie czytałby jej serio, jak to właśnie bez sensu zrobiłam.

11:35, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 października 2013

 

Spełnione marzenia Rosjanki o umytym i trzeźwym cudzoziemcu, przaśne softporno i wyciskacz łez w jednym. 717 shades of pulp. Droga K.! Jeśli podrzucając mi tę książkę chciałaś przekarmić mnie pulpem i przywrócić literaturze pięknej, udało się. Co teraz czytamy?:).

11:59, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Komentarze (3) »
piątek, 19 lipca 2013

 

 

Laflèche porównywana jest do Helen Fielding, Candace Bushnell i Lauren Weisberger. Z tą ostatnią ma tylko tyle wspólnego, że pisze o nienormalnym miejscu pracy. Bohaterka Laflèche, w przeciwieństwie do bohaterki 'Diabeł ubiera się u Prady' nie użala się jednak nad sobą. 'Kocham Nowy Jork' to ponad 300 stron optymizmu i typowo amerykańskiego dążenia do samorealizacji. Nie znajdziemy w tej książce charakterystycznego dla Helen Fielding self-deprecating sense of humour, a bohaterka Laflèche to nie panna BezradneNóżki. Poza miłością do Nowego Jorku Laflèche niewiele ma też wspólnego z Bushnell. Bushnell uwielbia stary NY i klasyczną literaturę. Laflèche nie ma takich ambicji. Chce po prostu nas zabawić, i robi to doskonale. 'Kocham Nowy Jork' to książka szybka, łatwa i przyjemna, odarta z nieszczęść, chorób i biedy. 'Szowinistyczny beton' kruszy się tu po prostu ciężką pracą. Laflèche napisała nowoczesną bajkę dla kobiet i przy okazji, odpowiedziała na moje pytanie 'co to znaczy: rozrywka dla kobiet?'. Moja mama zasnęła ostatnio, oglądając 'Szklaną pułapkę 5'. 'Tak dużo się działo, że zasnęłam' stwierdziła. Ja też ziewam oglądając pościgi, wybuchy i walki. Nie lubię też herbatek i zwierzania się. Być może kluczowe jest słowo: intryga. Przypomnijcie sobie rozeźloną Evę Longorię w Desperatkach, z gotowym planem i torebką w dłoni, biegnącą na obcasach. Jej energię i nieustępliwość, a do tego staranne wykształcenie i pasję znajdziecie u Laflèche. To, czego 'brakuje' w 'Kocham Nowy Jork' to bohaterka tak głupia, żeby każda czytelniczka mogła czuć się od niej lepsza. Ale to akurat znajdziecie w co drugiej książce na półce z literaturą kobiecą.

15:22, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 marca 2013

Niektóre książki kończą się tak nagle, tak szybko, że szukam ich w innych. Tak było w przypadku 'Braci Sisters'. Bracia wrócili do domu, do mamy, ale ja domagałam się jeszcze jednej porcji 'niebezpieczeństw i okropności świata'.

Zdecydowałam się na 'Prawdziwe męstwo': 'doskonały western, pełen sarkazmu i gorzkiej ironii' (blurb).

Tym razem moją przewodniczką po Dzikim Zachodzie została Mattie, 'pozbawiona poczucia humoru, współczucia i zwątpienia w siebie, schludna i pracowita purytańska prezbiterianka bezkompromisowa pod każdym względem'.

Czy sarkazm z blurbu i świętoszkowatość narratorki rodem ze szkółki niedzielnej zmieszczą się w jednej książce? Nie.

Czy zostałam die hard fan tej powieści jak cztery pokolenia kobiet, o których pisze Donna Tartt w posłowiu? Nie.

A jednak mi się podobało.

Gniew, jak wiadomo, jest lepszy od rozpaczy i to stanowi o uroku tej książki. Teraz jednak muszę przeczytać coś mniej oczywistego.

11:36, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 lutego 2013

Mam słabość do kiczowatych okładek i książek pisanych dla ludzi o połowę ode mnie młodszych. Gorzej: jestem pewna, że tak naprawdę jestem o połowę młodsza od samej siebie.

Ponadto łatwiej znoszę złe książki, jeśli ich bohaterowie czytają dobre.

'Piękne istoty' otrzymują trzy gwiazdki. Odejmijcie gwiazdkę za każdą moją słabość, której nie podzielacie. Tak, może wyjść zero.

13:06, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Komentarze (3) »
czwartek, 01 listopada 2012

 

 

  

Pytanie jest proste: HOT or NOT? Dla mnie odpowiedź jest równie prosta: NOT. Nie lubię chłopców, którzy ze śmiertelną powagą pielęgnują swoje urazy z dzieciństwa, a w łóżku gadają gadają gadają. Ale dzięki temu, że kolana nie ugięły się pode mną mogłam przyjrzeć się temu, co naprawdę baśniowe w tej książce, skoro wbrew obietnicom, nie jest to seks. I oto co znalazłam: dziewczę, które zaraz po studiach humanistycznych przyjeżdża do wielkiego miasta i po dwóch (!) rozmowach dostaje pracę, dokładnie taką, jaka ją interesuje, a po tygodniu zajmuje miejsce swojego szefa. Z fantazji na czas kryzysu polecam też scenę, w której Christian Holy Cow! Gray kupuje swojej wybrance samochód. 

A teraz przenieśmy się do kuchni mojej babci. Pieczemy ciasto dla całej rodziny, po kuchni kręcą się koty, za oknem kwitną jabłonie, a w małym ryczącym telewizorku w kącie 'Moda na sukces'. Na ławie w kuchni siedzi mój dziadek, który objaśnia mi zawiłości fabuły, bo niestety pierwszych 3457 odcinków nie widziałam. Od siebie dodaje cudny, chłodny, sarkastyczny komentarz. Śmiejemy się do łez, besztani przez babcię, która ogląda serial po bożemu. Być może to wtedy zaczęła się moja miłość do pulpu, która trwa do dziś. I dlatego, gdy u E.L.James dwie bogate pańcie policzkują się na przyjęciu, kiedy 'na światło dzienne wychodzą ciemne sekrety z przeszłości', ja mówię: tak! Znam! To odcinek 3458!

Nie da się jednak ukryć, że dla seksu James zrobiła niechcący to, co dla przemocy (świadomie) zrobił Ellis w 'American Psycho'. Myślicie,  że czytanie o seksie/ przemocy jest ciekawe? Będziecie ziewać i błagać bohaterów żeby się ubrali/ przestali szaleć z piłą i żeby w książce wreszcie coś się działo :)

12:24, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Komentarze (3) »

Tę książkę, wypełnioną raczej marginesami, zdjęciami, tytułami poszczególnych części i numerami rozdziałów niż treścią, czyta się błyskawicznie, a przyjemność czerpie jedynie ze spotkania z bohaterami znanymi z poprzednich książek Zafona. Fabuła nie zaskakuje, rzewno - mroczny styl Zafona niezmienny tak jak i nie do końca moje poczucie humoru, troskliwe pochylanie się nad zwyczajnością itd. Czy tak jak w 'Tajemnicach Paryża', najciekawsze jest to, jak czytelnicy chcieliby być postrzegani? Prawdziwe książki, tak jak teatr o którym opowiadała Emma Muminkom, pokazują ludziom 'jakimi mogliby być, jakimi pragnęliby być, choć nie mają na to odwagi, i jakimi są '. Książki Zafona pokazują jedynie, jak tzw zwykli ludzie chcieliby myśleć o sobie. Tylko że ja nie jestem pewna, czy zwykli ludzie w ogóle istnieją,a jeśli nawet, to czy trzeba ich karmić w ten sposób jak robi to Zafon.

 

10:35, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Dodaj komentarz »

 

'Jakkolwiek wiemy, że autor jest szarlatanem, nie można odmówić mu zręczności; jakkolwiek opowiada historię całkiem absurdalną, nie można twierdzić, że nie jest ona bardzo interesująca; nawet gdyby miała wypełnić sześć dalszych tomów, przeczytamy wszystkie.'
To Thackeray o 'Tajemnicach Paryża'. I o Zafonie, prawda? Najpierw krztusiłam się, czytając: ''Latarnie na Ramblas oświetlały jedynie opary w prowadzącej ku morzu alei, aczkolwiek ich rozrzedzone światła zaczynały już migotać, zwiastując rychłe przebudzenie się Barcelony i zrzucenie przez miasto ulotnego przebrania mglistej akwareli. '
A jednak przeczytane, trzy książki, jedna po drugiej, dziwne i śmieszne. 
Wbrew obietnicom nie jest to żadna rewolucja ani nawet gra z konwencją powieści tramwajowej, to nie ta półka. Czytelników,którzy tak jak ja bronią się przed nazwaniem tych 1500 stron czymś więcej niż przerwą między prawdziwymi książkami Zafon próbuje przekonać:
'–Droga Isabello, moja ty mała Wezuwio: w sztuce komercyjnej, a każdy utwór zasługujący na miano dzieła sztuki prędzej czy później staje się komercyjny, głupota tkwi zawsze w spojrzeniu odbiorcy.
–Nazywa mnie pan głupią?
–Wzywam cię tylko do porządku. Rób, co ci mówię. I kropka.
Ani słowa więcej.' 

Nice try, Mr Zafon ;)


10:34, porzadek_alfabetyczny , literatura spożywcza
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            


Najlepsze Blogi
Porządek Alfabetyczny
Utwórz swoją wizytówkę