hey, I can be the answer porzadek_alfabetyczny@gazeta.pl

chcę chcę chcę

wtorek, 21 czerwca 2011

Już, już wyjeżdżałam z Francji (ten nieszczęsny Sadler!) kiedy zatrzymał mnie Marcel Pagnol. Nasza znajomość zaczęła się od moich wątpliwości.

marcel pagnol/ żona piekarza

'Żona piekarza' to książka, która wymaga pewnych charakterystycznych typów: nauczyciela antyklerykała, grzmiącego w kościele i poza nim proboszcza, drobnych pijaczków, miejscowych plotkarek itd. Jakim cudem któraś z tych postaci ma ożyć, być czymś więcej niż tylko 'typem' potrzebnym, by popchnąć historię o kilka stron do przodu? A jednak. Nie wiem jak, ale udało się, i kiedy zobaczyłam 'Chwałę mojego ojca. Zamek mojej matki' w księgarni, próbowałam wyjść bez niej, ale wróciłam.

Na zdjęciu: chwała mojego ojca, zamek mojej matki, piwonia z naszego ogrodu.

marcel pagnol


23:02, porzadek_alfabetyczny , chcę chcę chcę
Link Komentarze (1) »
środa, 11 maja 2011

Po co perfumy, skoro można wsiąść na rower i jeździć po mieście z głową w kwiatach?

A jednak, chociaż maj sam w sobie pachnie dobrze, w programie testy porównawcze j'adore.

Klasyczny j'adore to, niestety, migrena w eleganckim flakonie. J'adore edt zaczyna się tak źle, że mimo niezłej piżmowo-waniliowej końcówki nie jest wart początkowych męczarni. J'adore l'absolu składa się z samych moich faworytów,które, połączone, nie działają.

j'adore cologne florale

Wreszcie J'adore cologne florale: bliss w sprayu. Wszystko wskazuje na to, że tak będzie dla mnie pachniało lato w tym roku. Piękny, radosny, nietrwały. Jak bliss i lato.

Trafiła mi się książeczka dokładnie taka jak ten zapach.

Czyta się ją pół godziny, i to z przerwą na herbatę grejpfrutową.

Zaczęłam czytać pannie Z.,wybzikanej, z podrapanym policzkiem i siniakami na łydkach, wichrem na głowie pełnej myśli o nowym koledze i domku na drzewie. Panna Z. po kilku stronach zasnęła... myślę, że powinnam była czytać jej raczej 'Most do Terabithii', bardziej by pasował do jej nastroju.

'Katarzynkę' dokończyłam już sama.

Kiedyś by mi się nie spodobała. Za krótka, niedosyt, lepiej wcale niż tak. Dziś mi pasuje.

Kiedyś, choć trudno w to uwierzyć, nie rozumiałam jak można się cieszyć ciętymi kwiatami, widziałam  w nich tylko początek umierania. Teraz wkładam nos w sam środek bukietu i mówię j'adore:) 

modiano sempe / katarzynka

12:16, porzadek_alfabetyczny , chcę chcę chcę
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 stycznia 2011

karpowicz /  balladyny i romanse

Widzę na innych blogach, jak się ludność do czytania Karpowicza zabiera. Tzn. chce ale jej się nie chce.Bo jak to inaczej nazwać? Za długie? Za dużo kryminałów dobrych ostatnio wyszło? Crescendo? Dajcie spokój.

Krótko: ja zaczęłam, jestem na stronie 124.

Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Czyta się lekko jak chick-lit/millenium, ale nie pozostawia szlamu w mózgu.

Zero zadęcia, tego nie znoszę w książkach, zaraz igiełkę wyjmuję i przebijam.

Sensowne, przekorne, psotne.

Nie mam pojęcia, dokąd mnie Karpowicz zaprowadzi,nie jest to podobne do niczego, co czytałam, i dobrze, chcę więcej.

Czyta się dobrze, bo to dobra książka jest. Idę poczytać:)

00:58, porzadek_alfabetyczny , chcę chcę chcę
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 stycznia 2011

Obserwowałam dziś dwie 17(?)-latki w dziale wampirzym księgarni, nie mogące się zdecydować, czy chcą być nieposkromione, nieśmiertelne czy może udręczone.

Ja kiedy miałam 17 lat czytałam Singera, Manna, Mansfield, Fontane'a, Faulknera.

Po latach stwierdzam, że bez specjalnego zrozumienia.

Czy to ma zatem znaczenie czy czyta się 'Dwór' nie wiedząc zbytnio o co chodzi, czy głupoty?

Może jedyna różnica to taka, że szybciej przewraca się strony, bo czcionka w bzdurkach większa. Swoją drogą ciekawe, czy wydawca _wie_ że przeczytanie tych 'książek' rozważa panna w wieku chrystusowym, matka dziecięcia małego, kobieta o wzroku już nieco zmarnowanym i lubiąca szelest kartek? Kusi mnie ta czcionka ;)

Wygląda na to,że żadnego etapu w życiu nie da się pominąć. Nie naczytałam się głupot wcześniej, to teraz trzeba nadrobić. Upadli? Udręczeni? A może 'Rwący włosy z głowy'? Tak, tak, tak! To ostatnie u fryzjera, bo magazynów plotkarskich (jeszcze) nie czytam.

lauren kate / torment

20:55, porzadek_alfabetyczny , chcę chcę chcę
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 stycznia 2011

addonia / miłość i jej następstwa

Jeszcze kilka dni bez słońca i zamiast tradycyjnego odurzania się perfumami przejdę się na oddział intensywnej aromaterapii i jak bohater 'Miłości i jej następstw' będę po prostu zawartość flakonów wypijać.

Rozważam: Flowerbomb (czyli setkę optymizmu),Flora Nymphea (łyk wiosny), Miss Dior Cherie edt (co najmniej setka niefrasobliwości),Le paradis de Nina ( dawka słodyczy).

A może po prostu Pure Poison Elixir i obudzić się na wiosnę, jak Muminki?:)

sobota, 04 grudnia 2010
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            


Najlepsze Blogi
Porządek Alfabetyczny
Utwórz swoją wizytówkę